Witam. Jestem Adus i chce się sprawdzić w pisaniu opowiadania. Ma nadzieję, że się spodoba. Dziękuję i zapraszam.
Jungkook siedział właśnie przed szkołą i czekał na swojego przyjaciele Tae. Mieli dziś jechać razem do centrum na małe zakupy. Po chwili poczuł, że że ktoś go objął za szyję ramieniem.
-Długo czekasz młody? -Zapytał pewien rudowlosy chłopak z kwadratowym uśmiechem.
-Nie hyung. -Powiedział czarno włosy. -To co idziemy? -Zapytał.
-Jasne. Chodźmy- Powiedział starszy i pociągnął młodszego w stronę wyjścia z terenu szkoły. W drodze na przystanek autobusowy trochę po gadali... Tak trochę. Kook mało mówił, a Tae usta się nie zamykały. Gdy dojechali autobusem na miejsce przeszli pół galerii, le nie wiedzieli co kupić. W pewnym momencie weszli do sklepu "Bad" Było tam pełno super ubrań. Kookiemu spodobała się pewna koszulka z wystawy jednak nie mógł jej znaleźć w sklepie. Z lekkim zawodem poszedł poszukać czegoś co również mu się spodoba. W pewnym momencie zaczwpił go ktoś.
-Przepraszam.-Kookie odwrócił się w stronę głosu. Przed nim stał chłopak jego wzrostu, o ciemno brązowych włosach i wesoło migotajacych oczach koloru czekolady. -Szukałeś może tej koszulki? -Zapytał nieznajomy wyciągając zza pleców wieszak z czarną koszulką. Z wzorami na ramieniu i białymi napisami.
-Tak.-Powiedział z uśmiechem czarno włosy.
-Trzymaj. -Powiedział nieznajomy dając Kookiemu wieszak.
-Dziękuję. -Posłał mu tak uroczy uśmiech, że nie znajomemu kolana się ugieły. -Pracujesz tu? -Zapytał Kook widząc koszulkę chłopaka.
-Tak. A tak na marginesie. Nazywam się Park Jimin. A ty?-Wyciągnął dłoń w kierunku chłopaka.
-Jeon Jungkook. -Zapytał za rękę starszego. Jimin poczuł miłe mrowienie w kręgosłupie tak jak i JungKook gdy ich ręce połączyły się w uścisku. Miłą chwilę przerwał Tae wychodząc z przebieralni w szarej koszulce i granatowych spodniach. Widząc Kooka z nieznajomym podszedł i zapytał.
-Kookie co to za typek cię wyrywa? -Jungkook na słowa przyjaciela spłonął rumieńcem. Puścił dłoń Jimina i wsadził ją do kieszeni.
-Co ty gadasz hyung?!-Oburzył się.
-O tym ,że on cię...-Tae nie dokończył bo JungKook złapał go za koszulkę i pociągnął do przebieralni krzycząc przeprosiny do brązowo włosego. Wepchnął starszego do przebieralni.
-Hyung! Nie mów nigdy tego co myślisz!
-O co ci chodzi Kookie?
-Znowu mu robisz wstyd!
-A co ja powiedziałem!?
-Ty dobrze wiesz co powiedziałeś!
-No wiem!
-To po co pytasz!?
-Nie wiem!
-Jesteś głupi!
-Powiedz mi coś czego nie wiem!
-...
-Wygrałem! -Ucieszył się starszy.
-Em..Przepraszam? -Zza drzwi przebieralni Kookie usłyszał głos brązowo włosego. Tae wychylił głowę, ale Kook szybka wciągnął ją z powrotem i wystawił swoją.
-Tak?-Zapytał zdenerwowany.
-Dwie osoby nie mogą korzystać z jednej przebieralni. -Powiedział z uśmiechem Jimin. Jungkook wyszedł z przebieralni i staną obok niej.
-Przepraszam za przyjaciela. Plecie bzdury. -Powiedział z uśmiechem.
- Nic nie szkodzi. -Zapewnił Park. Jungkook zaczął pukac w drzwi od przebieralni.
-V! Rusz się!
-V?-Zapytał brązowo włosy.
-V to skrót. Naprawdę nazywa się Taehyung.
-Ah no tak. Ty jesteś JungKook, a twój przyjaciel mówił na ciebie Kookie tak?
-Tak..
-Bardzo to do ciebie pasuje.
-Dziękuję. -Uśmiechnął się i podrapał nerwowo po karku.
-Podrywa~- Dało się usłyszeć z przebieralni. Jungkook nerwowo zaczął uderzać o drzwi.
-Cicho Hyung!
-Ale JungKookie...-Zaczął Tae.
-Nic już lepiej nie mów. -Powiedział Kook patrząc zestresowany na Jimina.
-Nic się nie stało.
-Przepraszam...-Mruknął Jungkook.
-Mówiłem. Nic się nie stało. -Zaśmiał się. -Powiedz Jungkook jesteś jutro wolny? -Zapytał opierając się o drzwi przebieralni.
-On jest wolny cały czas! -Zawołał V z przebieralni. Kook już chciał mu coś powiedzieć, ale wzrok Jimina go uciszył.
-To jak? -Ponaglił młodszego.
-No tak...
-Super spotkamy się jutro?
-Ok, a o której?
-Może być 16?
-Dobra. G...
-Przy kawiarni "Cute Cake". Wiesz gdzie to jest?
-Tak wiem. -Powiedział Jungkook.
-Fajnie to jesteśmy umówieni. -Stwierdził z uśmiechem Jimin.
-Tak...-Przyznał Kook. I po raz drugi miłą chwile przerwał Tae wychodząc z przebieralni. Przypadkowo uderzając w Jimina drzwiami prosto w nos.
-Auu...-Syknął łapiąc się za nos.
-Przepraszam. -Powiedział V w duchu się śmiejąc z niego.
-Nic się nie stało. -Burknął.
-Chodź Kook. Kupimy te dwie rzeczy. Dziś jedziemy do mojego kuzyna. Nie zapominaj. -Przypomniał
-No tak. Do jutra Jimin. -Powiedział Kook z delikatnym, ale za to pięknym uśmiechem. Jiminowe serduszko zabiło szybciej. Jungkook poszedł z Tae do kasy by zapłacić za ubrania. Gdy już to zrobili wyszli ze sklepu. Tae zaczął się śmiać.
-Ciastek idzie na randkę!
-Cicho hyung! -Zawołał młodszy i uderzył kolegę w ramię.
-Au! -Ciastek nie tak mocno! -Całej tej akcji przyglądał się Jimin ze sklepu. Patrzył jak JungKook idzie. W pewnym momencie kook się odwrócił. Gdy zobaczył Jimin szybko zawrócił głowę i szybciej szedł obok V. Jimin uśmiechnął się delikatnie.
-,, Słodki z niego dzieciak. "
Nah, pierwszy rozdział Boski ♥
OdpowiedzUsuńZaraz biorę się do następnych, ale V zabija moją psychikę.
To wszystko o czym piszesz w pierwszej części mnie zabija xD
Dziękuję^^
Usuń